82293
Książka
W koszyku
ZDOBYWCY NAGRODY PODRÓŻNIKÓW KOLOSY 2009 - Mówi się, że świat należy do odważnych, ja taka nie jestem, dlatego lubię sobie przynajmniej o tym poczytać. Twórcy tej książki to ludzie z pasją, którzy nie tylko potrafili marzyć, ale mieli też odwagę te marzenia realizować. Magda i Paweł zamarzyli sobie, że przejadą cały świat na rowerach; jak pomyśleli, tak zrobili, czego dowodem jest ta książka. W niecałe trzy lata udało im się objechać kulę ziemską. Przemierzali lądy, lasy, góry, pustynie, docierając do przeróżnych egzotycznych miejsc, których czasem nie było nawet na mapie.
Druga, wyczekiwana część. "Nie pamiętam, kiedy dokładnie zdaliśmy sobie z tego sprawę. Wiem, że nastąpiło to jednego z tych dni, gdy byliśmy sami na drodze, mieliśmy przed sobą otwartą przestrzeń, a wiatr trochę ucichł, pozwalając pozbierać myśli. A z tych wynikło, że wielka część naszej wycieczki była pogonią za uciekającym czasem. Dotrzeć do miasta przed zmierzchem, opuścić kraj przed upływem ważności wizy, zdążyć przed zimą. Właśnie wtedy zrozumieliśmy, że ten pośpiech nie ma sensu, upływających godzin i dni i tak nie dogonimy. Lepiej zwolnić. Wszystko przemija, nowe nie zawsze przynosi lepsze..."
Status dostępności:
Mosina Wypożyczalnia
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 91 [lok. Mosina Wypożyczalnia] (1 egz.)
Strefa uwag:
Adnotacja wyjaśniająca lub analiza wskazująca
Streszczenie: ZDOBYWCY NAGRODY PODRÓŻNIKÓW KOLOSY 2009 - Mówi się, że świat należy do odważnych, ja taka nie jestem, dlatego lubię sobie przynajmniej o tym poczytać. Twórcy tej książki to ludzie z pasją, którzy nie tylko potrafili marzyć, ale mieli też odwagę te marzenia realizować. Magda i Paweł zamarzyli sobie, że przejadą cały świat na rowerach; jak pomyśleli, tak zrobili, czego dowodem jest ta książka. W niecałe trzy lata udało im się objechać kulę ziemską. Przemierzali lądy, lasy, góry, pustynie, docierając do przeróżnych egzotycznych miejsc, których czasem nie było nawet na mapie.
Streszczenie: Druga, wyczekiwana część. "Nie pamiętam, kiedy dokładnie zdaliśmy sobie z tego sprawę. Wiem, że nastąpiło to jednego z tych dni, gdy byliśmy sami na drodze, mieliśmy przed sobą otwartą przestrzeń, a wiatr trochę ucichł, pozwalając pozbierać myśli. A z tych wynikło, że wielka część naszej wycieczki była pogonią za uciekającym czasem. Dotrzeć do miasta przed zmierzchem, opuścić kraj przed upływem ważności wizy, zdążyć przed zimą. Właśnie wtedy zrozumieliśmy, że ten pośpiech nie ma sensu, upływających godzin i dni i tak nie dogonimy. Lepiej zwolnić. Wszystko przemija, nowe nie zawsze przynosi lepsze..."
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej